|
|
|||||||||||
Natalia Lesz mówi o sobiePotem zaczęła się naprawdę ciężka praca. Powoli dochodziłam do wniosku, że muszę wziąć sprawy we własne ręce i nie pozwolić, aby ktokolwiek prowadził mnie dalej za rączkę, mówił mi co i jak mam śpiewać, jakie sample, loopy i brzmienia mają mieć moje piosenki, co jest "na czasie" i "co się sprzeda". Aby tak się stało musiałam odpowiedzieć sobie na pytanie - kim jestem, w co wierzę, co czuję, jakie mam wątpliwości, jak widzę współczesny świat, czy potrafię o tym mówić tak, aby inni chcieli mnie słuchać. Ten proces był długi i wyczerpujący. Po wielu próbach i miesiącach doświadczeń zrozumiałam, że producenci muzyczni z pierwszej ligi szukają poważnych partnerów do współpracy. Nie ślicznych panienek, albo zagubionych dzieci, które same tak naprawdę nie wiedzą, jak i po co znalazły się w studiu. Zaczęłam od współpracy z Johnem Poppo z Nowego Jorku, a następnie z parą producentów Rob i Heather Hofman. Próbowałam i zdobywałam doświadczenia. Jednak czułam, że nie doszłam jeszcze do tego miejsca, którego szuka każdy artysta, do swego rodzaju spełnienia. Postanowiłam sobie, że w mojej twórczości nie pójdę na żadne kompromisy i nikt mi nie będzie wyznaczał kierunków. I wtedy poznałam Grega Wellsa. Greg, człowiek, który przyczynił się do sukcesu utworów Miki "Grace Kelly" czy Timbalanda "Apologize"; człowiek, który współpracował między innymi z takimi artystami jak Louise Goffin, Otep, The Deftones, Pink, Emm Gryner, Rufus Wainwright, The Pipettes, Natasha Bedingfield, Pussycat Dolls, Team Sleep, Jewel, Belinda Peregrin, Michelle Branch, Jesse McCartney, Sarah Bettens, The Veronicas, Hilary Duff, Alex Parks. Poleciałam do Los Angeles na tydzień. Zostałam. Tak zaczęła się nasza współpraca. Greg wprowadził mnie w inną rzeczywistość muzyki pop. Wspólnie łowiliśmy każdy kolor, smak i kształt pojedynczych dzwięków. Zaczęłam szukać inspiracji oglądając kreskówki dla dzieci, znajdowałam ją w dzwiękach obijanych o siebie naczyń, czy trzeszczącego krzesła. To był powrót do dzwięków mojego dzieciństwa i moich dziecięcych instynktów. To była właśnie kwintesencja pracy z Gregiem. |
|
|||||||||||
Start | O Natalii | Teledyski | Galeria | Tapety | Bonus | Teksty piosenek | Kontakt | TakaJest.pl |